Od Kamili

“Od wczoraj zastanawiam się czy to napisać , czy też nie?
Postanowiłam napisać , ku przestrodze.
Wczoraj około godziny 17:00 byłam na spacerze z psami , spacerowaliśmy wzdłuż rzeki Stradomki, wałami przeciwpowodziowymi.
Doszłam prawie do ulicy Krakowskiej. Tam gdzie są działki i stawik.
Widziałam tego mężczyznę , jednakże cóż mogę powiedzieć: facet siedzi sobie na ławce , ubrany na sportowo.
Po skończonej zabawie z psami obracam się i obieram kierunek powrotny do domu.
Owy mężczyzna wstaje i zdecydowanym krokiem idzie w moim kierunku ( uwierzcie mi to się czuje, że ktoś ma złe zamiary) , mija nas, głaska mojego psa.
To ja idę ufff…
Za mostem , tym który jest obecnie w remoncie, w połowie wałów przeciwpowodziowych , zobaczyłam iż owy mężczyzna jest za mną i podąża zdecydowanym krokiem w moja stronę.
Odsunęłam się na bok z psem żeby mu ustąpić miejsca na ścieżce , a on do mnie z łapami.
Zaatakował mnie , szarpaliśmy się , zaczęłam krzyczeć żeby dał mi spokój. Szczułam go psem , ale mój pies ogłupiał i nie zrobił nic( tu ironicznie podziękuje niektórym za „SUPER” szkolenie psa). Sama się szarpałam i jakoś udało mi się go odepchnąć.
Przyspieszyłam i za chwilkę się obracam a on się cofnął i nie zrezygnował , tylko …. wziął rozbieg w moja stronę.
Tak dokładnie. Biegł na mnie!!!
Dobrze , że jestem duża i przestałam się odchudzać , zaparłam się i jak dobiegł odetchnęłam go z całej siły , krzyknęłam przeraźliwie i nogi za pas.
Nie wiedziałam , że w japonkach można tak szybko biegać.
Durne psy nawet nie szczeknęły.
W głowie huczało „ do ludzi , nie pod most!!” , wbiegłam więc na górę do lini tramwajowej.
Cała roztrzęsiona jak galareta poszłam do pracowni. Dopiero na górze obejrzałam się czy nie idzie za mną.
Nie wiedziałam go.
Szczupły , sportowa sylwetka, ubrany na sportowo – czarno. Charakterystyczne zapadnięte policzki , szatyn, wzrost około 170-175 cm. Wiek , na moje oko 35-40 lat.
Dziewczyny i kobiety UWAŻAJCIE.
Byłam na policji i złożyłam zeznania. Nie wiem czy coś z tym zrobią.
Podobno przestępca wraca na miejsce zbrodni.
Ostrzegam. 💪”

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *